side.png, 340B

Sztuka wojny wg Suna Wu (Sun Tzu) 《孫子兵法》

V Potencjał bitewny

Utrzymanie w ryzach dużej czy małej armii – powiada Sun Tzu – to niewielka różnica, wszystko sprowadza się do hierarchii. W dowodzeniu małą czy dużą armią też niewielka różnica, chodzi tylko o werble i sztandary. Cała armia może przyjąć natarcie wroga i wyjść zwycięsko, rzecz tylko w umiejętnym wykorzystaniu działań rutynowych i działań z zaskoczenia. Bitwa może wyglądać jak rozbijanie jajka wielkim głazem, trzeba tylko dobrze wykorzystać słabe i mocne strony.

Podczas każdej bitwy jest tak, iż zaczyna się bitwę rutynowo, a wygrywa atakując z zaskoczenia. Działania rutynowe i z zaskoczenia są jak niebo i ziemia – ich cykl nigdy się nie kończy; albo też jak rzeki – nigdy się nie wyczerpią. Kiedy jedno się kończy, drugie się zaczyna niczym księżyc i słońce; kiedy jedno zamiera, drugie się odradza jak cztery pory roku. Nut w muzyce jest tylko pięć, a jednak brzmień jest więcej, niż ktokolwiek kiedy usłyszał. Barw w przyrodzie jest też tylko pięć, a jednak liczba kolorów jest oszołamiająca. Tak samo też jest tylko pięć smaków, a jednak można nieustannie zaskakiwać podniebienie czymś nowym. Tak też na potencjał bitewny składają się tylko działania rutynowe i atak z zaskoczenia, a jednak kombinacje tych dwu są niewyczerpane. Działanie rutynowe i atak z zaskoczenia nawzajem się tworzą, niczym okrąg nie mają początku ani końca. Któż je może wyczerpać?

Potencjał bitewny powinien być jak rwący potok porywający kamienie. Cios powinien być jak pęd drapieżnego ptaka, który dopada swą ofiarę. Wprawnego wojskowego poznaje się więc po tym, iż jego potencjał bitewny napawa trwogą, a każdy jego cios jest dobrze wymierzony. Potencjał bitewny jest jak naciągnięcie cięciwy, sam cios zaś – jak puszczenie strzały.

W rozgardiaszu bitewnym może pojawić się pozorne zamieszanie, a jednak musi panować tam porządek; w chaotycznym starciu, wojska mogą kręcić się w kółko, ale nie mogą przegrać. Zamieszanie rodzi się z porządku, płochliwość bierze się z odwagi, a słabość wynika z siły. Uporządkowanie chaosu to kwestia odpowiedniej hierarchii, zastąpienie płochliwości odwagą to kwestia potencjału bitewnego, zastąpienie słabości siłą to kwestia szyku bojowego. Tak więc dobry wojskowy urabia sobie wroga, a ten jest mu posłuszny. Co wróg dostaje, to bierze. Zwab go przynętą i oczekuj gotów do walki.

Dobrym generałom zależy więc na potencjale bitewnym a nie na poszczególnych żołnierzach, potrafi więc wybrać odpowiednich żołnierzy do nadania armii odpowiedniego potencjału, a wojska jego będą jak toczące się bale i głazy. Bale i głazy bowiem na równym terenie leżą nieruchomo, na pochyłym zaś toczą się. Jeśli mają kanty, zatrzymają się; jeśli są obłe, pędu ich nic nie zatrzyma. Potencjał bitewny wprawnego dowódcy to jak obłe głazy staczające się z ogromnej góry.


bar.png, 541B

Pozostałe rozdziały

I Rozważania wstępne
II Działania wojenne
III Obmyślanie forteli
IV Szyk bojowy
V Potencjał bitewny
VI Słabe i mocne strony
VII Starcie
VIII Zmienne warunki
IX Ruchy wojsk
X Ukształtowanie terenu
XI Dziewięć rodzajów terenu
XII Użycie ognia
XIII Wywiad

Copyrights for the Polish translation by: Jarosław Zawadzki ::  Tłumaczenia: chiński-polski